Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sf. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sf. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 listopada 2010

Poza Nieskończonośc i Jeszcze Dalej


















http://earthasart.gsfc.nasa.gov/colima.html

piątek, 9 lipca 2010

Martwe Miasta

























Once there were brook trout in the streams in the mountains. You could see them standing in the amber current where the white edges of their fins wimpled softly in the flow. They smelled of moss in your hand. Polished and muscular and torsional. On their backs were vermiculate patterns that were maps of the world in its becoming. Maps and mazes. Of a thing which could not be put back. Not to be made right again. In the deep glens where they lived all things were older than man and they hummed of mystery.

Cormack McCarthy

http://www.mediafire.com/?utwgfyjmyzx

pass: mentaldoor

wtorek, 12 stycznia 2010

OBSERWATOR CAŁOŚCI


OBSERWATOR NIEBIOS

Obserwator Niebios, Obserwator Całości
Sam jest sobie światem, świata swego nie ma
Ten którego życie nigdy nie zaskoczy
Wznosi swe oczy ku globowi tajemnic

Istneinie co rzeźbiło w tej ziemi rękoma
Teraz zniknęło i nigdy nie wróci
Czyżby życie znów zniszczyło życie?
Czy bawi się gdzie indziej, czy poznało więcej
Niż zasady swych dziecinnych gier ?
Może jaszczur wzniósł w grozie swój łeb
I nadszedł koniec dla braterstwa Ziemii z Człowiekiem

Sądź po tej rasie nie przez pustkę ruin
Czy Boga oceniasz poprzez zwłoki jego dzieci?
Jaszczur wzniósł w grozie swój łeb
I nadszedł koniec dla braterstwa Ziemii z Człowiekiem

Od życia w pojedynkę do zycia w jedności
To jeszcze nie kres Twojej wędrówki
I chociaż statek twój jes tak potężny
Morzu brak miłosierdzia dla Ciebie
Czy przeżyjesz w tych odmętach istnienia?
Zbliż się starozytne dziecię,
Oto moja rada na dlaszą tułaczkę

Lecz myśli twe zwrócone już są w stronę gwiazd
Tam gdzie my poszliśmy, ty nie możesz dojść
To tylko twój los, tylko twoje przeznaczenie

sobota, 29 sierpnia 2009

-I'm Sam Bell... -I'm Sam Bell too.



















Sam Bell , pracujący dla Lunar, kończy właśnie swój trzyletni pobyt na samotnej placówce Sarang na Księżycu. Odizolowany, zdeterminowany i nieugięty, Sam posłusznie przestrzegał zasad, a jego pobyt na Księżycu był pouczający, lecz monotonny. W samotności miał czas na przemyślenie błędów z przeszłości oraz pracę nad swym wybuchowym temperamentem. Swoją pracę wykonuje mechanicznie, zaś przez większość czasu rozmyśla o nadchodzącym powrocie na Ziemię, swojej żonie i córeczce oraz wczesnej emeryturze.
Jednak na dwa tygodnie przed opuszczeniem Sarang, Sam zaczyna dziwnie się czuć. Wybity z codziennej rutyny odkrywa, że Lunar ma własne plany dotyczące jego zmiennika, który wygląda dziwnie znajomo. Chodzi o coś więcej, niż tylko jego wygasający kontrakt.

http://rapidshare.com/files/258039682/CMMOST.rar